O mnie

Skąd się wziąłem?

Urodziłem się w Jaworznie. W tak zwanym “międzyczasie” mieszkałem w Krakowie, Wrocławiu i Katowicach. W tej chwili mieszkam znów w Jaworznie:)

Co robię w życiu?

Robiłem różne rzeczy. Zacząłem jak wszyscy- od szkoły. Podstawowa, potem ogólniak.. żadna rewelacja. Zdecydowanie ciekawsze jest moje życie zawodowe. Zacząłem jako pomocnik elektryka w branży budowlanej, potem byłem kierowcą, potem sprzedawałem trumny i robiłem baze dnych klientów cmentarza.  Moja kariera rozwijała się w bliżej nieokreślonym kierunku. Po cmentarnym biznesie wylądowałem w dziale informatyki w jednej z dużych firm branży logistycznej. Potem wylądowałem w innej firmie z tej branży. Zajmowałem się różnymi bzdurkami, od wożenia się po kraju w różnych sprawach, przez czuwanie nad firmową siecią GSM aż do administracji serwerem firmowym, tym z bazą danych. Aktualnie pracuje w dziale informatyki w całkiem sporej międzynarodowej firmie. Mamy tam dużo różnych zabawek i jest fajnie ;)

W pewnej chwili swojego życia stwierdziłem, że mam wystarczającą wiedzę żeby założyć własny interes i w końcu zacząć zarabiać na tym, co naprawde lubię czyli na informatyce. Zajmuję się projektowaniem i budową stron internetowych i sieci komputerowych.

Co robię jak nie pracuję?

Jest tego trochę.. pierwsze poważne hobby to było żeglarstwo. Od 1996 roku mam uprawnienia żeglarskie. Później pojawiło się kolarstwo górskie. Potem pojawił się paintball, który z miejsca mnie pochłonął i do dzisiaj nie puszcza. Jakieś półtora roku temu poważniej zainteresowałęm się fotografią i kupiłęm pierwsze cyfrowe lustro- Canona EOS 400D. To było “coś” :) Moją najnowszą pasją jest off-road. jesienią 2008 roku stałem się właścicielem zardzewiałej, brudnej i skrzypiącej Toyoty, która miała niesamowite pokłady miodności i bardzo wysoki współczynnik zabawy:) Na dzień dzisiejszy mam w planie jakieś nowe “coś” do taplania się w błocie. Jeszcze nie wiem co, ale jak już będę wiedział to pewnie się tym pochwalę ;)

Piesze wycieczki górskie i pedałowanie “w koło komina” uskuteczniam z moją najlpeszą żoną Asią. Poruszamy się w różnych kierunkach, więc okazji do robienia zdjęć nie powinno braknąć.

Od dawna jestem też fanem Prawdziwego Piwa (znaczy Żywca) i zwolennikiem naszego narodowego sportu- grillowania (kiełbaską na patyku nad ogniskiem i ziemniakami z popiołu też nie pogardzę).

cdn…

A wyglądam mniej więcej tak: